Jako, że skupiłam się mocno na oknie w łazience, nie zdążyłam opisać, co jeszcze się w niej znajduje. Stojąc w drzwiach na wprost okna mamy następujące rzeczy, zaczynając od prawej strony: pralka automatyczna, a nad nią kaloryfer. Następnie wisząca, czterokomorowa szafka, na której leży umywalka, a nad nią mamy wielkie lustro, a nad nim lampki. Pod oknem ogromna wanna, nad którą przytwierdzono wieszak na ręczniki. A pod wanną zainstalowano nastrojowe oświetlenie.
Instrukcje obsługi to takie dokumenty, które czytane są zazwyczaj wtedy, gdy wszystkie sposoby dotyczące uruchomienia przedmiotu instrukcji zawiodą. Dziś po raz kolejny przekonałam się o tym na własnej skórze. Na stronie WWW postanowiłam zarejestrować się jako uczestnik programu lojalnościowego. Wszystko przebiegło sprawnie, nie mogę narzekać. Jednym z partnerów programu jest portal aukcyjny, a że jestem tam zarejestrowana, postanowiłam powiązać moje konto aukcyjne z owym programem. Jak pomyślałam, tak czynić zaczęłam. Należało wprowadzić numer karty programu.
Opiszę może niniejszym moje biurko w pracy. Ma ono kształt zakręcający pod kątem prostym, czyli dziewięćdziesięciu stopni. W miejscu zetknięcia się dwóch blatów umiejscowiony jest płaski monitor, a w tym samym pionie, aczkolwiek pod biurkiem, znajduje się komputer wraz z plątaniną kabli i tak zwaną “złodziejką”. Monitor stoi na dodatkowej półeczce, pod którą jest idealne miejsce na chowanie rzeczy, których wyrzucać nie należy, ale w sumie nie wiadomo, co dokładnie z nimi zrobić.
Międzygalaktyczny Mors zdaje sobie sprawę, że męskie byty są bardziej atrakcyjne dla żeńskich, gdy mają talenty muzyczne i śpiewają czy grają na czymkolwiek. Gdy odkrył tą prawdę (jedną z Ukrytych) zaczął się głodzić, aby mu kiszki marsza grały. Szybko się zorientował, że nie jest to najlepszy pomysł i zaczął do tej, złej niestety, gry robić dobrą minę. Potem próbował gry na giełdzie, jednak bez spektakularnych sukcesów.