• 10 czerwca 2009 /  Arty

    Zrobiło mi się jakoś smutno i muszę sobie z tym poradzić. To nie dołek psychiczny, nie. Ale czasem po prostu mam już dość tej ciągłej walki o wszystko. Chciałabym móc od tego odpocząć. Móc zamknąć przeszłość i całkowicie otworzyć się na przyszłość. Staram się cieszyć bieżącą chwilą, ale czasem dopadają mnie wspomnienia, czy chwile wątpliwości odnośnie tego, co będzie. I czuję się w tym wszystkim bardzo samotna. Ale też zdaję sobie sprawę, że nikt mi nie pomoże, tylko ja sama mogę być dla siebie wsparciem. Ludzie mogą mnie wysłuchać, czy nawet pomóc w inny sposób, ale tak naprawdę to ja muszę sobie poukładać to wszystko w głowie.

  • 09 czerwca 2009 /  Arty

    Podczas tego weekendu oddałam się lenistwu. Wiele osób oddaje się różnym rzeczom tudzież osobom w trakcie dni wolnych, ja więc nie zrobiłam niczego wyjątkowego czy poza przyjętymi normami. W ogóle to uwielbiam ludzi i ich towarzystwo, ale czasem też potrzebuję pobyć tylko i wyłącznie ze sobą i swoimi myślami. Myśli moje w dziewięćdziesięciu procentach krążyły wokół mojego ulubionego kolegi, ale już przyzwyczaiłam się do tego. Jestem ciekawa, kiedy mi to przejdzie, to już trwa bardzo długo. I przeżywam coś takiego po raz pierwszy w życiu. Nie jestem całkiem pewna, ale wydaje mi się, że on również jest troszeczkę opętany myślami o mnie.

  • 08 czerwca 2009 /  Arty

    Internet, który mam w domu, nieco mnie denerwuje. Może nie tyle sam Internet, co modem. Bardzo często zrywa połączenia. Wiem, że jestem nieco rozpieszczona łączem, które mam w pracy, ale to tutaj to przegięcie. Wysłanie jakiegoś maila z załącznikiem w postaci filmiku graniczy niemalże z cudem. A w pracy polokowali nam takie przyjemności, jak odbieranie filmików i nie mam wyjścia – muszę robić to w domu. Pewnie, że mogłabym mieć lepsze łącze, ale to kosztuje. Poza tym i tak w tej mojej dzielnicy jest chyba zbyt słaby zasięg. Ciągle muszę monitorować, czy światełko świeci się w sposób ciągły, czy mruga.

  • 07 czerwca 2009 /  Arty

    Chyba czas zbierać się do spania. W zasadzie to znakomicie się dziś wyspałam, ale zaczęłam ziewać i w ogóle chętnie bym się położyła. Włączę sobie telewizor i pooglądam jakieś filmy dokumentalne. Może będzie coś o duchach, a może coś z archiwów policyjnych. Jedno i drugie to tematy niezbyt lekkie jak na dobranoc, ale cóż poradzę, że takie dokumenty lubię. Tylko potem nie powinnam się dziwić, że mam jakieś podejrzane sny. A jeśli jestem już w temacie snów to mam też lekką nadzieję, że przyśni mi się On. W jakiś taki sympatyczny sposób. Śnił mi się już wiele razy, bardzo ciekawym był sen o tym, jak kochaliśmy się na cmentarzu, na którym leży mój Tata.

Wcześniejsze Następne

Fundacja Avalon Akogo Podaruj Zycie Rodzic Po Ludzku Kidprotect