• 25 listopada 2009 /  Arty

    Opiszę może niniejszym moje biurko w pracy. Ma ono kształt zakręcający pod kątem prostym, czyli dziewięćdziesięciu stopni. W miejscu zetknięcia się dwóch blatów umiejscowiony jest płaski monitor, a w tym samym pionie, aczkolwiek pod biurkiem, znajduje się komputer wraz z plątaniną kabli i tak zwaną “złodziejką”. Monitor stoi na dodatkowej półeczce, pod którą jest idealne miejsce na chowanie rzeczy, których wyrzucać nie należy, ale w sumie nie wiadomo, co dokładnie z nimi zrobić.