Magdalena i Krzysztof bez reszty zatracili się w oglądaniu serialu, który opowiadał o niesamowicie trudnych przypadkach medycznych, a które zawsze z powodzeniem rozwiązywane były przez jednego lekarza. Lekarz ten był geniuszem medycyny, jednakże jako człowiek był niesamowicie ciężkim typem. Był złośliwy ponad przeciętną i nikt tak nie potrafił zrażać do siebie ludzi, jak on. Prawdopodobnie wynikało to z jego kompleksów i strachu przed miłością. Magdalena mogła godzinami opowiadać treści odcinków, ale ciężko jej było znaleźć zainteresowane tym audytorium. Na szczęście jej współmałżonek Krzysztof znakomicie ją rozumiał. Przynajmniej to ich łączyło, bo w ostatnim czasie zauważyła brak płaszczyzny porozumienia, nawet w kwestiach dotyczących dzieci.
Jak wiadomo, wspólne zainteresowania łączą, więc może serial ów jest kołem ratunkowym rzuconym im przez los. Liczyła na to z całego serca, ponieważ oboje byli młodymi ludźmi i ze łzami w oczach obserwowała, jak mijają się każdego dnia. Niech ten serial uleczy ich podupadający na zdrowiu związek.
-
Terapia serialem
13 czerwca 2009 / Arty